Monika Marin

pisarka
Mówią, że nie daję się wsadzić w ramy. Że szybko nawiązuję kontakt z ludźmi oraz potrafię wczuć się w umysł dziecka, przez co niejednokrotnie dzieci zdradzają mi sekrety, które nie zostały nigdy wcześniej wypowiedziane. Podobno sprawiam wrażenie wielkiej optymistki, czasem gaduły, ale największą zagadką dla innych jest łączenie przeze mnie światów na pierwszy rzut oka do siebie niepodobnych.
Jeśli chodzi o „wsadzanie w ramy” to się w zupełności zgadza: nie daję się zdefiniować. Uważam, że życie to składowa bardzo wielu czynników i próba oznajmienia, że ktoś jest „jakiś” nigdy nie była w moim stylu – przy założeniu, że rozwijamy się (a przynajmniej powinniśmy się rozwijać) przez całe życie. W związku z tym nie mogę się do końca zgodzić z systemem szkolnictwa. Chyba między innymi po to skończyłam pedagogiczne studia, aby jeszcze bardziej utwierdzić się w tym przekonaniu. Szkoła jednym pomaga innym szkodzi. Czasem odkrywa talenty ale często je zabija. Uważam, że na świecie jest bardzo wiele do poprawienia przede wszystkim w dziedzinie psychologii, pedagogiki i zrozumienia siebie nawzajem.
Jestem autorką bestsellerowej trylogii dla dzieci, młodzieży (i wszystkich młodych duchem) pt. ‘Kroniki Saltamontes”. Ta trylogia to mój hołd oddany dzieciom, ich marzeniom, niewypowiedzianym myślom. W swojej trylogii połączyłam świat dorosłych i dzieci i skupiłam się na emocjach, które każdy z nas posiada, ale większość wstydzi się o nich mówić. Przypomniałam dorosłym, że też byli dziećmi, a człowiek nie urodził się jedynie po to, aby płacić podatki a potem umrzeć.
Przede wszystkim jednak w swoich książkach przypominam o tym, że każdy ma prawo nosić w sercu tę chwilę, gdy mając naście lat biegał boso w deszczu, czuł zapach lasu, a przyjaciele z podwórka byli całym światem. Oraz pozwolić na przeżywanie takich chwil innym ludziom.

Dla tych, dla których poniższe ma znaczenie, kilka dodatkowych informacji

Urodziłam się w 4 lutego 1970 roku. Gdy byłam dzieckiem często słyszałam, że „jestem przemądrzała i filozofuję”. Dziś stwierdzam, że niektóre moje poglądy nie zmieniły się i nadal pragnę filozofować i mądrzyć oraz spotykać z ludźmi, którzy lubią rozmawiać nie tylko o pogodzie i sąsiadach, traktując spór jako rozwój bez chęci pokonania drugiego człowieka.

Już po liceum zabierałam się do różnych prac, bo wydawało mi się, że gdy będę niezależna, szybciej będę mogła pisać.

Ukończyłam studia pedagogiczne i Zarządzanie Biznesem.

Przez kilkanaście lat pracowałam jako dziennikarka prasowa pisząc artykuły, felietony, wywiady, między innymi do: „Voyage”, polskiej edycji „Playboya”, „AutoMoto”, oraz „Motocykla”.

Brałam udział przy tworzeniu programu telewizyjnego, ale doszłam do wniosku, że to nie moja bajka, więc wróciłam do dziennikarstwa prasowego.

Mam hopla na punkcie motocykli, przez co zwiedziłam na dwóch kołach trzy razy Europę, Afrykę Północną i Amerykę, a na dodatek spędziłam cztery lata na torze wyścigowym na MMP (Motocyklowe Mistrzostwa Polski) w klasie Sport pow. 600 ccm (1994-1998), co niestety skończyło się groźnym wypadkiem, więc wróciłam do podróży i jeszcze intensywniejszego dziennikarstwa prasowego.

Mam dwoje dzieci, których wychowanie tak mi zajęło głowę i życie, że już nie wróciłam do dziennikarstwa, a zaczęłam pisać książki dla młodzieży. Mój mąż stwierdził, że to świetny pomysł i od samego początku mocno wspiera moją pisarską karierę.

Pracuję nietypowo, tygodniami pozornie nie robię nic (co nie jest zgodne z prawdą, bo myślenie uważam za mocno angażujące – dlatego zapewne wielu tego nie robi), następnie gdy zasiadam do pracy, to robię to nieprzerwanie dzień i noc zapominając o całym świecie.

Trylogia „Kroniki Saltamontes” początkowo napisana dla mojego syna, czytana jest w Polsce i w polskich szkołach na całym świecie. Pierwsza część trylogii już kilkanaście miesięcy od premiery znalazła się (w głosowaniu czytelników) na liście TOP 100 lektur szkolnych MEN, wybrana spośród 3.777 książek.

Lubię kuchnię śródziemnomorską, dobre wino a dla relaksu włączam Smooth Jazz, muzykę klasyczną lub dobry film.

Mimo wielu wątpliwości, wciąż wierzę w ludzi.

Trylogia Kroniki Saltamontes

Kroniki Saltamontes" to trylogia pełna pięknych wartości, która oczarowuje nie tylko młodzież, ale i dorosłych, zabierając ich do świata, w którym marzenia się spełniają, a prawdziwa przyjaźń i miłość przetrwa nawet największe burze.